logo hodowli nagłówek wiosna english
logo ICL
logo ZKwP
logo FCI



Fakty i mity o lagotto
PÓŁPRAWDA: lagotto są idealne dla alergików
Lagotto uchodzi za rasę nie powodującą uczuleń, podobnie jak inne rasy, które nie mają normalnego cyklu linienia. Trzeba pamiętać, że uczula nie sam włos, ale naskórek i wydzieliny np. ślina psa. Alergie są zawsze schorzeniami bardzo indywidualnymi i odpowiedzialny hodowca nie może dać gwarancji, że pies nie będzie powodował reakcji alergicznych. Zawsze powinno się sprawdzić zachowanie człowieka w bezpośrednim kontakcie z psem. W razie potrzeby wysyłamy próbki sierści naszych zwierząt.
PÓŁPRAWDA: lagotto to psy do dogoterapii
W pracy psa - dogoterapeuty najważniejszy jest charakter, temperament, a nie rasa. Pracować w ten sposób może pies każdej rasy, a także mieszaniec, o ile będzie miał do tego predyspozycje. Znamy lagotto pracujące jako dogoterapeuci. Jednak są to rzadkie przypadki, a psy tej rasy uchodzą za zbyt wrażliwe do takich zajęć. W związku z zainteresowaniem taką funkcją, od 2018 roku wykonujemy testy psychiczne szczeniąt. Jednak nawet one nie dają gwarancji, że pies sprawdzi się w roli terapeuty. Pozwalają raczej wykluczyć te, które się do niej nie nadają. Dużo większą pewność dają testy zrobione po okresie dojrzewania psa.
MIT: lagotto to pies dla każdego, łatwy w ułożeniu
Prawdą jest, że lagotto szybko się uczą, ale nie oznacza to iż są psami łatwymi i dla każdego. Uczą się zarówno tego czego chce opiekun, ale jeszcze szybciej tego czego nie powinny. Wymagają dużo pracy i konsekwencji. Są uparte i cierpliwe w wyszukiwaniu słabych punktów opiekunów, dodatkowo mają bardzo dobrą pamięć. Oczywiście, to może być pierwszy pies w rodzinie. Pod warunkiem, że cała rodzina zdaje sobie sprawę z tego co ją czeka.
MIT: lagotto nie mają sierści, mają włosy
Sloganem reklamowym jest to, że jakaś rasa ma włosy (w domyśle jak ludzkie) więc nie uczula. Pies ma zawsze sierść typową dla gatunku pies domowy (Canis familiaris). Człowiek ma włosy typowe dla ludzi. Żadna rasa psów nie ma "ludzkich włosów". Jedwabista długa sierść yorka, maltańczyka czy kręcone loczki lagotto to dalej psia sierść. Jedyna różnica, w stosunku np. do owczarka niemieckiego, ogara polskiego i innych jest taka, że nie mają normalnego cyklu linienia. Nie wymieniają okresowo sierści, nie wypada ona garściami np. na wiosnę. Psy tych ras "gubią" sierść jednostajnie w ciągu roku. Poszczególny włos żyje określony czas, a potem wypada i wyrasta nowy. Ten martwy wypadający jest po prostu wyczesywany, a długa sierść lagotto wymaga dodatkowo strzyżenia co ok 6-8 tygodni.
MIT: lagotto jest idealne dla rodzin z małymi dziećmi
Rodzinom z dziećmi poniżej 5 lat nie polecamy żadnych szczeniąt, także lagotto. Trzeba pamiętać, że szczenię (psie dziecko) poznaje dopiero świat i jego zasady, nie ma wyczucia własnych możliwości, nie panuje nad własnym ciałem. Mleczne zęby są naprawdę ostre, a szczenię nie potrafi kontrolować siły szczęk. To co w zabawie z psim rodzeństwem jest nauką na resztę życia, dla dziecka może okazać się krzywdą. Z drugiej strony szczeniak nie jest stabilny psychicznie i wszelkie nieprzyjemne zdarzenia zostawiają swój ślad. Nie chodzi tylko o zachowania skrajne (np. brutalność), ale także takie które trudno wytłumaczyć małemu dziecku: że pies potrzebuje odpoczynku, spokoju, że nie lubi ściskania, długiego głaskania. Że nie wspomnimy o wkładaniu palca do oka czy ucha. Szczeniak wymaga pracy, czasu i uwagi, którymi trzeba byłoby dzielić pomiędzy niego i dziecko. W przypadku lagotto trzeba dodatkowo pamiętać, że są to szczenięta niezwykle żywiołowe. Oczywiście, rodziny świadome tych spraw i mogące zapewnić odpowiednie warunki (w tym czas i uwagę) zarówno dziecku i szczenięciu, mogą sobie na małego psa pozwolić. Nie można jednak zakładać, że "lagotto jest idealny dla rodzin z małymi dziećmi".
MIT: lagotto nie mają instynktu myśliwskiego
Lagotto pierwotnie były psami myśliwskimi, aportowały z wody ptactwo i strzały. Wraz z upływem czasu i zmianą profilu pracy udało się trochę utemperować ich myśliwską pasję. Jednak czasem ta dawna użytkowość potrafi o sobie dać znać. Nie jest to tak uciążliwe jak u ras dalej tak polujących, ale szaleństwo na punkcie piłek, szyszek czy nawet mocne zainteresowanie ptakami wciąż może się pojawiać. Trzeba też pamiętać, że zapach dzikiej zwierzyny, tak różny od zapachów spotykanych w ludzkich siedliskach, może bardzo fascynować psa.